Wpisy użytkownika ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥ z dnia 18 kwietnia 2012

Liczba wpisów: 17

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: To jedynie moja wina, że kochałam skur*ysyna..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: - Zabiłem ją..
- Co.?! W jaki sposób.?!
- Zrywając z nią..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: A noce są po to, by myśleć o tym, o czym w dzień staramy się zapomnieć.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: "Nigdy więcej nie pozwolę cię skrzywdzić.!" - powiedziała i odeszła od lustra..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Jeśli nie możesz cofnąć tego co się stało, zaakceptuj to, choć jest to trudne i wydaje się niemożliwe.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Gdybym umiała przestać za tobą tęsknić, nie przepłakałabym tylu nocy.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Zraniona nie raz. Pomimo tylu lat ciągle boi się świata i ludzi. Boi się żyć. Łapie spazmatyczny oddech w tłumie. Boi się dotyku i miłości. Ciepła. Zraniona tak dawno ciągle się nie pozbierała..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: "Hej, nie płacz mała, nie warto, przecież nie raz już cierpiałaś." ♥
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Czasami jedna, drobna rzecz ma dla ciebie ogromne znaczenie.. [prezent] :d
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: "Bo gdy zniknie namiętność, mamy pozostać przyjaciółmi." :(
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Jakie to wszystko plastikowe i puste... Takie szare, nic nie warte...
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Czego wciąz mi brak.? Przecież wszystko mam..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Don't forget about me, don't forget about us, then return to those memories, then return to those days..
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: "Cześć" - tym słowem wszystko się zaczyna i wszystko się kończy.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥:

“A kiedy umrę, chciałabym dostać od ciebie ostatniego buziaka, by zasnąć na wieki z uśmiechem na ustach.”

 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Siedziała zapłakana na kanapie, jej serce waliło jak oszalałe. Ktoś, kto dawał jej sens życiu, odszedł. Bez żadnych wyjaśnień. Bez pożegnania. Jakby była jakąś maleńką istotką, która jeszcze nie wie co to miłość. Nagle do jej pokoju wparowała przyjaciółka. Usiadła obok niej i mocno przytuliła.
- Wiesz, że nie był ciebie wart, prawda.? - zapytała.
- Może był.. może nie był.. W każdym bądź razie brakuje mi go - wymamrotała. Znów łzy zagościły na jej policzku. Od razu je wytarła.
- Nie był i tyle. Przyzwyczaisz się - powiedziała.
- Jak mam się przyzwyczaić do nieobecności osoby, która w moim życiu była strasznie ważna.? - zapytała.
- Każdy musi przeżyć odejście swojej miłości - rzekła.
- Nie nazywaj go miłością, to zwykły dupek. - jęknęła.
- Boże, jak dobrze, że chociaż ją mam. - pomyślała. [kocham ♥]