Wpisy użytkownika ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥ z dnia 14 lipca 2011

Liczba wpisów: 12

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Ona: Cześć!
On: No nareszcie. Jak długo można czekać?
Ona: Może chcesz żebym poszła?
On: Nie. Co ci do głowy przyszło.
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy.
Ona: Czy mnie zdradziłeś?
On: Nie nigdy dlaczego pytasz?
Ona: Czy chcesz mnie pocałować?
On: Tak.
Ona: Czy uderzył byś mnie?
On: Zwariowałaś. Przecież wiesz jaki jestem.
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie!

Teraz przeczytaj od dołu do góry!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Widziałam cię dzisiaj! Z nią! Śmiałeś się i żartowałeś jak gdyby nigdy nic.. Bolało! Stałam i gapiłam się na ciebie jak zahipnotyzowana.. Stałeś się moją trucizną do cholery! I pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu byłeś jak lekarstwo oddzielające mnie od szarej rzeczywistości.. Teraz przez ciebie nie mogę marzyć.. Jesteś w każdej komórce mojego ciała.. Chcę cię wreszcie znienawidzić, albo nie, bo to też jakieś uczucie.. Chcę żyć tak jakbyś nie istniał.. Czy proszę o tak dużo? Na moment nasz wzrok się spotkał, jak głupia miałam nadzieję, że podejdziesz i powiesz, że tylko mnie kochasz! Że tylko mnie pragniesz! Ale ty na chwilę zamarłeś.. Spojrzałeś na mnie smutno, a potem wróciłeś do swojego świata i znów się z nimi śmiałeś.. Chyba wolałabym, żebyś kpiąco się uśmiechnął, niż żebyś robił taką minę.. Przez to cierpię jeszcze bardziej.. Zniszczyłeś mnie od środka.. Jedyne co chcę wiedzieć to dlaczego?! Dlaczego do cholery?!
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: I mimo wszystko dalej mi na nim cholernie zależy, pomimo litrów wylanych łez, pomimo momentów załamania, pomimo tego, że jestem mu kompletnie obojętna.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Zawsze, kiedy próbuję być lepsza, znajdzie się jakaś najlepsza. Kiedy próbuję być mądra, znajdzie się mądrzejsza. Próbuję być ładna, to znajdzie się ładniejsza i tak ciągle. Więc może zostanę beznadziejna. Pocieszeniem jest przecież, że gdzieś w świecie znajduje się jakaś beznadziejniejsza.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Ani różnice poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic. Oprócz jej braku.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Żegnaj na zawsze. Zapomnij co było. Przepraszam za kłopot. Dziękuję za miłość.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Jeżeli nie jesteś tym jedynym, to czemu moja dłoń pasuje do twojej?
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Jej plan życia był prostu. Chciała iść z nim tą samą ścieżką, trzymając się mocno jego silnej dłoni.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Ściany przestały odpowiadać, podłoga przestała słuchać, a biurko nie chce już dyskutować. Herbata jest za gorzka, paluszki za słone, a czekolada za słodka.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Sobą też gardzę, bo cierpię przez to, że nie potrafię czasem odwrócić się plecami, od tych ludzi którzy ranią mnie i mają mnie za nic.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Wcale go nie potrzebuje - pomyślała, odkładając telefon nie odpowiedziała na jego sms'a.. ale odpisać jednak mogę - i wzięła telefon do ręki.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Po raz pierwszy w życiu miała wrażenie, że otacza ją pustka. Usiłowała wmówić sobie, że złe samopoczucie to skutek zdenerwowania, ale w głębi duszy wiedziała, że się oszukuje. Bo tak naprawdę chciała kochać i być kochana.