Wpisy użytkownika ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥ z dnia 27 maja 2011

Liczba wpisów: 31

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Stuk-puk. To ja. Przyszłam tu życzyć ci miłego dnia. By zawsze słonko promyczki ci słało, a i powodów do smuteczków było mało.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Brakuje mi jednej osoby, którą straciłam przez drugą osobę.!
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Jak samotna dziewczynka, szukająca szczęścia w miłości. Próbująca się w niej odnaleźć.!
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Brakuje mi tego, co miałam kiedyś na wyciągnięcie ręki.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: -Mamo przecież to jest nie do wytrzymania.!
-Jak zaznasz miłości, a potem z nią skończysz, to dopiero zobaczysz co jest nie do wytrzymania.!
-A jeżeli miłość nie przyjdzie tak szybko.?
-To nawet dobrze, mniej będziesz kaleczyć serce.!
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Siedziała przed telewizorem jedząc czwartą pod rząd czekoladę. Dostała smsa od przyjaciela: "Potrzebuje cię, za 10min w parku."
Biegiem poszła do łazienki, rozpuściła swoje długie włosy, przeciągnęła lekko tuszem po rzęsach. Ubrała się w to, co miała pod ręką i szybko wyszła z domu. Po trzech minutach była już na miejscu. Mimo, że było przed czasem on już na nią czekał.
- "Co się stało?!" - zapytała zdyszana siadając koło niego na ławce.
- "W zasadzie to nic, chciałem cię zobaczyć."
Uderzyła go i kładąc głowę na jego ramieniu odpowiedziała:
- "Normalnie cię uwielbiam."
- "Gdybyś ty wiedziała jak ja cię uwielbiam." - pomyślał i zamykając oczy przytulił ją do siebie.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Kupiła jabłkowo-miętowego tymbarka. Gdy otworzyła, on podszedł i powiedział:
- "Daj przeczytać co jest napisane."
Nie patrząc co jest na kapslu, dała mu go z rumieńcem na policzkach. Przeczytał, spojrzał na nią, pocałował i odszedł wręczając jej kapsel. Przez chwilę nie wiedziała co się stało, w końcu przeczytała napis:
- "Jeśli kochasz, pocałuj"
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Stworzyłam własną listę siedmiu cudów świata. Zająłeś wszystkie pozycje.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Czasem chciałabym wrócić do przeszłości.
Do bycia tą gówniarą z zerówki albo jeszcze uczennicą podstawówki, która dawała sobie radę ze wszystkim. Prawie w ogóle nie płakała i miała w sobie taką siłę, jak nikt.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: I pomimo tego jak bardzo cierpię, nadal potrafię się porządnie uśmiechnąć. Mam kurwa talent.!
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: I kurcze mam cię w dupie, kminisz? - albo tak tylko sobie wmawiam.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Wiesz dlaczego w miłości nie zważam na wiek?
Bo uczucia zależą od człowieka, a nie od daty jego urodzenia czy terminu ważności.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Obiecaj, obiecaj mi, że nawet jeśli nasz kontakt się urwie to zawsze będziesz mnie mile wspominał. A gdy pomyślisz o mnie, to na twojej twarzy zagości uśmiech.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Uderzył ją - pierwszy, drugi i dziesiąty raz. Mimo to trwała przy nim. Znosiła każdy ból, każdy krzyk, każde wyzwiska. Mocno wierzyła w to, że jednak miłość wygra i wszystko ułoży się tak, jak powinno. Wierzyła do pewnego czasu, gdy uderzenia stały się tak mocne, że wychodziła z obitymi żebrami i ranami na całym ciele. Chciała to ukrócić, zaprzestać temu, ale nie potrafiła. To pierdolone serce czuło za mocno, za bardzo kochało.

A dziś, ktoś inny stara się o nią, ktoś inny swoim uśmiechem wywołuje uśmiech na jej twarzy. Przykro jej, że tak się stało. Ale nic z tym nie zrobi. Widocznie tak być musiało. Przeszłość wymazała, rozpoczęła nowy dział, choć najlepszy był on. Wiesz? Teraz jest zupełnie inaczej, szlaja się tam, robi co chce i z kim chce. Zupełnie tak, jak ona.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Tak długo się starałam o nas. Myślałam, że jak już cię zdobyłam to nigdy nie stracę. Nie chciałam się rozstać. Napewno nie z tobą. Widziałam naszą przyszłość. Dom, dwójka dzieci, ogródek i ty. Tyle by mi wystarczyło, aż zanadto do szczęścia. Marzenia nie do spełnienia. Nie będziemy już nigdy razem. Nie kochasz mnie. Nie chcesz znać. Jednak ja nigdy nie zapomnę twojego dotyku, tego jak mnie całowałeś, naszych kłótni "o byle co". Nie zapomnę twoich pięknych oczu, które potrafiły patrzeć na mnie przez długi czas. Jestem w tobie nadal bezgranicznie zakochana. Proszę powiedz co mam zrobić? To musi się skończyć. Muszę zacząć traktować cię jak kolegę. Nie patrzeć z zazdrością, gdy spotkam cię kiedyś z twoją "nową dziewczyną." Będę musiała wtedy uśmiechnąć się szczerze, nie na przymus. Pokazać że cieszę się z twojego szczęścia. Jednak tak na prawdę nie wiem co zrobię jeżeli dowiem się, że dotykasz inną, całujesz, nie wspomne już o sexie i tym, że ją pokochasz.. Naprawdę, nie na niby - tak jak mnie.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Im bardziej cię drażnię, tym bardziej mnie to bawi.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Zabiliśmy przyjaźń jednym słowem: "Kocham"
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: W życiu każdej kobiety jest mężczyzna, o którym nigdy nie zapomni, a też który nigdy nie był jej.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Najgorsze jest, gdy odtrącasz naprawdę fajnego faceta, któremu na tobie zależy tylko dlatego, że w głowie siedzi ci frajer, który cię zranił.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Nawet jeśli jesteś jedną z najgorszych rzeczy które mnie spotkały w życiu, to nie żałuję, że cię poznałam.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Cwaniak? Dla mnie to ktoś, kto powie ci prosto w oczy, że cię kocha i to przy kumplach.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Nie ma nic "na zawsze." Świat pożycza. Nie daje.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Polonistka wywołała do odpowiedzi.
- "Numer 15 i 25!" Zapraszam.
Wstaliśmy oboje z zajebiście wściekłymi minami. - - "Nie będę was dziś pytać. Wyobraźcie sobie, że jest między wami konflikt dotyczący czegoś ważnego. Zagrajcie to."
Spojrzeliśmy na nią zdziwieni, wciąż staliśmy w ciszy.
- "No już. Zacznij od słów: Jak mogłeś?!" - pogoniła mnie.
- "Jak mogłeś?" - oczy momentalnie mi się zaszkliły. Nie odpowiedział, więc powtórzyłam. - "Jak mogłeś to zrobić?!" Wziął głęboki wdech.
- "Przepraszam." - wykrztusił gryząc wargę.
- "I co? Mam Ci się rzucić na szyję? Nie przepraszaj, jeśli nie rozumiesz definicji tego słowa." Wkurzył się.
- "Dobrze wiesz, że to nie moja wina! To była impreza. Byłem nawalony, zresztą nie byliśmy ze sobą." Otworzyła szerzej oczy.
- "Nie? Aaa, to sorry. Pomyliłam bieg zdarzeń." Nauczycielka patrzyła na nas z niedowierzaniem. - - "Dobrze. Usiądźcie do ławek. Muszę wam powiedzieć, że było widać w tym prawdę." Spojrzał na moją twarz wykrzywioną bólem. Musiałam wyjść z sali. Trzasnęłam drzwiami, a on pobiegł za mną.
 

lovelost
 
ωιтн єνєяу нєαятвєαт. ♥: Gdy nie masz nic do stracenia, do zyskania masz wszystko.